Szpachle i nożyce poszły w ruch. Mieszkańcy krakowskiego Podgórza wypowiedzieli wojnę nielegalnym, brudnym reklamom.
Nie mówią o socjalistycznej służbie społeczeństwu, ani zaszczytnym przywileju pracy w wolną sobotę... Ale to, co robią trudno nazwać inaczej - mieszkańcy krakowskiego Podgórza w "czynie społecznym" sprzątali dziś swoją dzielnicę. Z nielegalnych, szpecących okolicę reklam i ulotek.
Efekt ich pracy to kilkadziesiąt zerwanych reklam, kilkanaście oczyszczonych słupów, murów i płotów.
"Nasza dzielnica to też nasz dom, i warto się w nim czuć dobrze" - powiedział Radiu Kraków jeden z organizatorów akcji Christopher Grey. Paweł Kubisztal ze stowarzyszenia "Podgórze.pl" dodał, że z nielegalnie nalepienymi ogłoszeniami walczy nie tylko przy okazji specjalnych akcji ale też na codzień.
Pogromcy nielegalnych reklam w swoim działaniu powołują się na art 63 kodeksu wykroczeń, który zabrania wieszania reklam w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Za taki czyn sąd może na nas nałożyć grzywnę do 1500 złotych i nakazać oczyszczenie zdewastowanej przestrzeni na własny koszt.
Akcja "nie bój się zerwać" do Krakowa dotarła po raz pierwszy, wcześniej podobne akcje były organizowane w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Bielsko-Białej.
Karol Surówka/RNB