Czas egzaminów studenckich w pełni. Oprócz ubranych na galowo są też i tacy, których strój w żaden sposób nie przypomina o sesji
"Uczelnia to nie plaża, egzaminy to nie dyskoteka". Obowiązują stonowane kolory, umiarkowane dekolty i nieprzezroczyste ubrania.
Natychmiast ktoś dołączył odpowiedź: "Można przyjść w szortach i pióropuszu - liczy się wiedza i umiejętności".
W latach 70-tych ówczesny rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Mieczysław Karaś wydał ustne zalecenie, by studentki uczęszczające na zajęcia a potem zdające egzamin ubierały się porządnie i schludnie.
Joanna Gąska/bp