Rozmawiają przez telefon jednocześnie prowadząc pojazd - niestety nie są to sytuacje wyjątkowe. Kierowcy autobusów miejskich i rejsowych za nic mają sobie przepisy i bezpieczeństwo pasażerów.
W jednej ręce mają telefon, w drugiej kierownicę, a w autobusie kilkadziesiąt osób, które trzeba bezpiecznie dowieźć do celu. Chodzi o kierowców autobusów, którzy, mimo podwyższonych nie tak dawno kar, rozmawiają przez telefon podczas jazdy, narażając pasażerów na niebezpieczeństwo.
Nasza reporterka wybrała się ostatnio w ponad godzinną podróż autobusem z Krakowa do Tarnowa. Kierowca przez większą część trasy trzymał słuchawkę przy uchu. I nie był to niestety wyjątek od reguły. Jak mówią pasażerowie, zdarza się to dość często.
Czarne owce są też wśród kierowców komunikacji miejskiej, choć, jak mówi rzecznik MPK, to sporadyczne przypadki. Co więcej, kierowcy MPK nie mogą w ogóle korzystać z telefonu, nawet jeśli mają zestaw głośnomówiący.
W Krakowie w ciągu miesiąca za to wykroczenie karanych jest maksymalnie kilku pracowników krakowskiego MPK.
Zapraszamy do dyskusji przez pozostawienie komentarza pod treścią.
( Ola Ratusznik /dw)