Mieszkańcy Krakowa skarżą się na zaniedbane trawniki na osiedlach w różnych dzielnicach naszego miasta. Najbardziej zaniedbanym miejscem jest Nowa Huta. Miejscy urzędnicy obarczają winą złą pogodę.
Są w Krakowie miejsca, gdzie wysoka trawa sięgnie wkrótce znaków drogowych - informują Radio Kraków mieszkańcy . Niezadbane trawniki, które powoli stają się łąką z łatwością znaleźć można na przykład w Nowej Hucie albo Czyżynach.
Mieszkańcy Nowej Huty chcą, by urzędnicy bardziej dbali o zieleń w ich dzielnicy. Zdaniem niektórych Krakowian Nowa Huta to najbardziej zaniedbana dzielnica Krakowa. Trawa na niektórych osiedlach ma metr wysokości. Mieszkańcy skarżą się, że interwencje nie przynoszą efektu, dlatego koszeniem zajmują się sami. Zdaniem mieszkańców, władze miasta zaniedbują te rejony Krakowa i koszą je w ostatniej kolejności.
Tymczasem miejscy urzędnicy zapewniają, że nie zmniejszono częstotliwości koszenia i wszystkie zieleńce w mieście są koszone 2 razy w roku. Podkreślają też, że wszystkie osiedla pod tym względem traktowane są tak samo. Urzędnicy przyznają jednak, że były opóźnienia w wykonywaniu prac, a przyczyną był deszcz, który uniemożliwiał ich działanie.
Budżet na utrzymanie krakowskiej zieleni w tym roku jest o kilkanaście milionów mniejszy.
(Ola Ratusznik/KS)