Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

I. Raś: "Za wcześnie na rozmowy o wyborach w Krakowie"

"To insynuacje" - mówił Ireneusz Raś poranny gość Radia Kraków, poseł Platformy Obywatelskiej o oskarżeniach sformułowanych na naszej antenie przez wiceprzewodniczącego Rady Miasta Krakowa Józefa Pilcha pod adresem PO. Odniósł się też do kandydatury Andrzeja Dudy w wyborach na prezydenta Krakowa.

I. Raś: "Za wcześnie na rozmowy o wyborach w Krakowie"
fot: archiwum Radia Kraków

Jacek Bańka: Śledzi pan na bieżąco to, co dzieje się w krakowskiej PO?

Ireneusz Raś, szef małopolskiej PO: Oczywiście, że śledzę, w sprawach krakowskich jestem na bieżąco, mam informacje.

Chciałem zapytać, skąd taka drażliwość i wyczulenie na słowa opozycji. Chodzi oczywiście o wypowiedź radnego Józefa Pilcha, który według PO, zasugerował, że za działaniami prokuratury w sprawie wiceprezydenta Tadeusza Trzmiela stoi Platforma.

- Takie insynuacje bardzo denerwują. Celowo kilka lat temu przeprowadziliśmy w sejmie ustawę, która oddziela działania prokuratury od polityki. Prokuratura jest niezależna, jest poza sferą rządową, nie jest nadzorowana przez naszego ministra sprawiedliwości. Dlatego takie słowa bolą. Myślę, że pan Pilch powinien jednak sięgnąć po naukę ustawową , albo - co jest być może prawdopodobne - mierzy miarą swojego ugrupowania. Przeciez cofnijmy się do lat 2005 - 2007, kiedy rządziła koalicja z PIS-em na czele i tam w sposób instrumentalny, według mnie, mnie sięgano po takie narzędzia, by rozgrywać coś politycznie. My to odrzuciliśmy, dlatego tak stanowcze wystąpienie w naszym imieniu pana przewodniczącego Bogusława Kośmidera podczas wczorajszej sesji, który też jako przewodniczący RMK powinien walczyć, by tam, gdzie sprawy lokalne, samorządowe są ważne, mniej było takiej brutalnej polityki, którą zaprezentował pan Pilch. Mam nadzieję, że z niewiedzy.

Słyszałem od radnych PO wczoraj, że odwołanie Józefa Pilcha i utrata tego stanowiska przez PiS nie byłaby demokratyczna, ze Rada Miasta Krakowa, prezydium rady bez PiS, że byłoby to rządzeniem miastem w sposób niedemokratyczny.

- Przedwcześnie mówić o tym, by taki krok był przez klub radnych PO zaproponowany i przeprowadzony z przyczyn o których pan mówi. Natomiast, jeżli takie niedobre incydenty miałyby się powtarzać, to lepiej dla honoru RMK, żeby PiS desygnowała kogoś, kto zna umocowania prawne i ustawowe i będzie walczyć o to, by tam na dole nie grać fauli.

Rozmowy krakowskiej PO z prezydentem Majchrowskim o koalicji objęte są tajemnicą. Ani PO ani prezydent nic o nich nie mówią. Skoro tak, to może tak od końca: Jaki byłby, według pana, najbardziej pożądany finał rozmów prezydenta Majchrowskiego z PO?

- Gdybym ja u pana to powiedział, to pewnie odsłuchałby to sobie prezydent Majchrowski... Jaki finał bym sobie wymarzył.. Taki, aby naszej pracy przez tą drugą połowę kadencji zadowoleni byli mieszkańcy Krakowa i abyśmy uratowali bezpieczeństwo finansowe naszego miasta. To jest ten finał, który z naszej strony przyświeca tym rozmowom. Większe zaangażowanie po to, żeby było więcej bezpieczeństwa finanasów miasta. To jest jedyna nasza determinacja, za którą ja i koledzy z RMK będziemy może później krytykowani, ale uważamy, że dla miasta pewne rzeczy trzeba zrobić. Czy to się uda? Mam nadzieję, że tak.

A jak pan słyszy, że już jesienią PiS chce wskazać swojego kandydata na prezydenta Krakowa, oczywiście Andrzeja Dudę, to nie myśli pan, że byłby dla niego wymarzonym kontrkandydatem? Posłowie, to samo pokolenie, rówieśnicy, wykształceni, mieszkający w Krakowie...

- Trzeba by mieć w sobie dużo zarozumialstwa, by już dzisiaj powiedzieć: tak, kandyduję. W PO są pewne procedury pewne, które także ja, jako szef małopolskich struktur tej partii muszę szanować. Pracujemy, za wcześnie jeszcze aby o tym mówić. A rzeczywiście takie sygnały dochodzą. Nie jest to zaskoczenie, bo najprawdopodobniej to, że Andrzej Duda, bliski współppracownik na samym początku swojej kariery politycznej Zbigniewa Ziobry nie przeszedł do Solidarnej Polski i chyba otrzymał ze strony Jarosława Kaczyńskiego takie zapewnienie, że będzie mógł po raz drugi startować na prezydenta Krakowa. To znaczy ja to tak odbieram, ale może są też inne powody. Jest to były radny z palety PiS, osoba, chyba jedyna, która może być dziś przedstawiona mieszkańcom w tych wyborach.

O awanturze o wypowiedź Józefa Pilcha w Radiu Kraków przeczytaj TUTAJ

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"