W Krakowie, jak co roku, ogromnym zainteresowaniem cieszył się grób u Ojców Pijarów, w krypcie kościoła Przemienienia Pańskiego.
Posłuchaj krakowian, którzy odwiedzili już Groby Pańskie
Wielka Sobota, dzień w którym Kościół trwa przy Grobie Pańskim . Dla wielu katolików, tradycją stało się odwiedzanie w tym dniu grobów w różnych kościołach. Krakowianie chętnie przychodzą do Franciszkanów, Dominikanów, wawelskiej katedry, czy krypty ojców Pijarów, która zwykle cieszy się największym zainteresowaniem .
Tamtejszy grób co roku niósł ze sobą jakieś przesłanie, często nawiązywał do wydarzeń społeczno-politycznych w Polsce. W 2009 roku był Chrystus w szpitalnym łóżku z odłączona kroplówką czyli Chrystus jako ofiara eutanazji, rok później tematem Grobu Pańskiego była zbrodnia katyńska, niegdyś w krypcie prezentowano też temat wojny w Iraku.
[Posłuchaj: ojca Jan Marii Szewka, franciszkanina ]
W tym roku grób pozbawiony jest takich podtekstów - mówi jego autor Łukasz Murzyn. Aranżacja grobu u ojców Pijarów inspirowana jest przeżywanym właśnie Rokiem Wiary. Nad instalacją artysta pracował blisko tydzień. Grób można odwiedzać do 5 kwietnia.
Również dla wielu sądeczan okres Świąt Wielkanocnych wiąże się nierozerwalnie z wędrówką po kościołach i adorowaniem, a także oglądaniem i porównywaniem grobów Chrystusa, które mają przeróżne aranżacje. Dla wiernych jest to jednak przede wszystkim okazja do zatrzymania się na chwilę i zadumania nad tym, co wydarzyło się 2 tys. lat temu. - Przy Grobie Pańskim każdy powinien się odnaleźć i wejść we właściwą sobie relację z Chrystusem - mówi ksiądz Jan Piotrowski, proboszcz Bazyliki św. Małgorztay w Nowym Sączu.
Zwyczaj budowania symbolicznego Grobu Pańskiego jest praktykowany w Polsce od średniowiecza. W całej Małopolsce pielęgnowana jest też tradycja straży Grobu Pańskiego. Straż czuwa przy urządzonych w kościołach Grobach Pańskich od wielkopiątkowego wieczoru aż do rezurekcji. Najczęściej są to członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej w odświętnych mundurach.
Ola Ratusznik/agata Wolak/Agnieszka Wrońska/jp