O sprawie informowaliśmy już na antenie Radia Kraków. Miejsce pochówku legendarnego, krakowskiego muzyka ulicznego było przeznaczone do likwidacji z powodu nieuregulowanej opłaty na kwotę... 216 złotych.
Zaległości opłaciła fundacja "Memento" z Jeleniej Góry zajmująca się cmentarzami oraz miejscami pamięci. Kuriozalną sprawę likwidacji grobu opisał w internecie Roman Piotrowski z Telewizji Kraków. Po jej nagłośnieniu szybko znaleźli się chętni do opłacenia tej niewielkiej kwoty.
Stefan Dymiter, legendarny skrzypek-samouk, zmarł w 2002 roku, został pochowany obok żony w Kowarach. W dolnośląskiej miejscowości od sześciu lat odbywa się festiwal etno jego imienia.
Legenda słynnego cygańskiego grajka z Krakowa omal nie poszła w zapomnienie
Tomasz Bździkot/bp