"Chcieliśmy przyjąć ustawę o pomocy działaczom opozycji antykomunistycznej w latach 1956-1989 przed 4 czerwca, ale Sejm potraktował ją po macoszemu" - mówił na antenie Radia Kraków senator PO, Bogdan Klich. Jak zaznaczał, Polacy są to winni weteranom opozycji, gdyż to właśnie dzięki nim żyje się teraz lepiej.
Zaskoczenie senatora Klicha jest tym większe, że przed drugim czytaniem projektu ustawy w Sejmie pojawił się nowy projekt autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. "Po co? PiS w Senacie głosował za tą ustawą" - przekonywał były minister obrony narodowej w Radiu Kraków. Bogdan Klich zaznaczył także, że tak długi czas pracy nad dobrym projektem, jest nie fair ze strony Sejmu.
Fragment rozmowy porannej. Gościem Jacka Bańki był senator PO, Bogdan Klich.
Co z ustawą o pomocy działaczom opozycji antykomunistycznej w latach 1956-1989? Ta ustawa miała być przyjęta przed 4 czerwca, żeby uhonorować tych, którzy się przyczynili do przełomu.
- Takie mieliśmy pojęcie w Senacie. Liczyliśmy, że Sejm się z tym upora. Dyskusja była w Senacie. Ja pchałem tę inicjatywę i jestem zdumiony, że Sejm potraktował ją po macoszemu. Nie było jeszcze drugiego czytania i pojawiła się propozycja projektu PiS. Po co? PiS w Senacie głosował za tą ustawą. My jesteśmy to winni weteranom opozycji, którzy zamiast osobistych profitów oddawali swoje zdrowie i bezpieczeństwo rodzin, żeby nam żyło się lepiej.
Kolejnej okrągłej rocznicy ci ludzie mogą już nie doczekać.
- Tym bardziej jest to nie fair ze strony Sejmu, że tyle pracują nad tym dobrym projektem.
Może trzeba porozmawiać z kolegami z ław sejmowych?
- Rozmawiam. Józef Lassota, który to pilotuje też jest zaskoczony, że pojawił się projekt PiS, ale skoro się pojawił to przewodniczący komisji musi go wziąć pod uwagę.
Bogdan Klich: "Budujmy ścieżki rowerowe dla bezpieczeństwa wszystkich"