Nie możemy teraz remontować drogi z Nowego Sącza do Gródka - przekonywał na antenie Radia Kraków Jerzy Miller, wojewoda małopolski. Chodzi o trasę numer 975, łączącą Sącz z Tarnowem, zniszczoną dwa lata temu przez osuwisko w Kurowie, niedaleko Sącza.
Droga został prowizorycznie naprawiona, ale wciąż jest zamknięta dla ruchu. Od dwóch lat również trwają badania geologiczne. Wojewoda małopolski, poranny gość Radia Kraków przekonywał, że to konieczne, i że badania mogą potrwać do trzech lat: " Osuwisko ma to do siebie, że trudno laikowi ocenić na ile to osuwisko zrobiło już wszystkie szkody, które może zrobić a na ile jest to czynne osuwisko i to, co sie stalo w poprzednich latach będzie kontynuowane przy większym opadzie, czy innych okolicznościach od nas niezależnych."
Jak dodaje wojewoda, tego typu badania sa długotrwałe, bo nie da się zrobić jednego odwiertu i powiedzieć jednoznacznie, co będzie z tym osuwiskiem za rok, czy za pięć lat. Takie badania geologiczne trwają zazwyczaj od półtora roku do trzech lat. Dlaczego tak długo ? Bo trzeba je zbadać kilkakrotnie w różnych porach roku. Inaczej osuwisko pracuje w zimie, inaczej latem, inaczej przy dużych opadach, inaczej w okresie suszy. To nie są badania laboratoryjne, które można przyspieszyć, czy symulacja komputerowa, ale badania terenowe.
Remont ruszy prawdopodobnie w przyszłym roku, choć wyniki badań geologicznych mogą też przesądzić o przeniesieniu drogi w inne miejsce. Wczoraj o otwarcie drogi dla ruchu apelował na naszej antenie nowosądecki poseł Solidarnej Polski, Arkadiusz Mularczyk.
Posłuchaj także, co wojewoda myśli o protestach mieszkańców ul. Mogilskiej, którzy mają być wysiedleni w związku z przebudową ul. Lema i budową szybkiego tramwaju, o pomocy dla poszkodowanych przez trąbę powietrzną mieszkańców gmin Klucze i Wolbrom a także o skutkach nowej ustawy o obywatelstwie polskim, która stawia wymóg nowym obywatelom znajomości języka polskiego,potwierdzonej świadectwem ukończenia szkoły.
Jacek Bańka/Daniela Motak/bp