Kaskady błota spływające z pól, nieprzejezdne drogi i zniszczone ogródki. Tak wyglądają miejscowości w podkrakowskiej gminie Wielka Wieś po nocnych ulewach w regionie. Zalane i nieprzejezdne były główne drogi i lokalne ulice. Mieszkańcy zaznaczają, że tak wygląda ich rzeczywistość właściwie po każdym większym deszczu.
W Giebułtowie woda i błoto spływające z pól zablokowały w nocy główną ulicę świętego Idziego. Przez kilka godzin nie mogły tamtędy przejechać autobusy MPK i samochody. Ucierpiało też kilka pobliskich domów, głównie przy ulicy Muzycznej. Tam kaskady błota i woda przelały się przez ogródki mieszkańców. Muł wciąż utrudnia dojazd do domów. Strażacy musieli stamtąd wypompować wodę.
W pobliskiej Modlnicy z kolei mieszkańcy sami kopali rowy wokół domów, by nie zostały podtopione. Ludzie, z którymi rozmawiała reporterka Radia Kraków w Giebułtowie, relacjonują, że gmina właściwie jest przyzwyczajona do takich sytuacji. Mieszkańcy twierdzą, że są przygotowani na kolejne ulewy. Są zaopatrzeni w kalosze, łopaty i worki z piaskiem.
Alert pogodowy dla Małopolski. "Najbliższe dwie doby będą kluczowe"
W tym rejonie wciąż obowiązuje drugi stopień zagrożenia ulewnymi deszczami. Ostrzeżenie trzeciego stopnia dla zachodniej części Małopolski oraz dla Podhala obowiązuje do czwartku, do godziny 8:00 rano. Pozostała część województwa objęta jest ostrzeżeniem drugiego stopnia.