Prokuratura w Oświęcimiu przyjrzy się działalności zakładu opiekuńczego w Grojcu koło Oświęcimia.
Posłuchaj wypowiedzi wicestarosty, Zbigniewa Starca
Według starostwa, dyrektor miał się dopuścić wielu nadużyć. Polegały one między innymi na inwestowaniu w zabytkowy pałac sporych pieniędzy. W Grojcu między innymi przebudowano wszystkie instalacje, wykonano centralne ogrzewanie, ale ośrodka nigdy nie uruchomiono. Dyrektor miał też sprowadzać z zagranicy drogi sprzęt rehabilitacyjny i meble. Jednak sprzęt - zamiast służyć niepełnosprawnym - zdaniem starostwa miał lądować w magazynie. Chodzi o specjalne łóżka hydrauliczne, materace odleżynowe i chodziki.
Zdaniem dyrektora jednak wszystko było w porządku. Stanisław Skirpan tłumaczy że sprzęt i meble z Holandii trafiały do ośrodka po to, by można było uruchomić dodatkowe łóżka dla pacjentów w tamtejszym, zabytkowym pałacu. Twierdzi, że pałacu nie udało się uruchomić dla niepełnosprawnych z winy starostwa, które nie miało pieniędzy na inwestycję. []
(Marek Mędela/jp)