To już nowy trend w Krakowie czy absurd budowlany? Czterokondygnacyjny blok ma powstać w podwórku, otoczony z czterech stron... kamienicami. Chodzi o działkę między ulicami Sarego, Dietla, Bogusławskiego i świętego Sebastiana w Krakowie. Taki pomysł ma deweloper Galinvest, który otrzymał już pierwsze zgody od małopolskiej konserwator zabytków. Nie podoba się to jednak mieszkańcom pobliskich kamienic, przed których oknami ma wyrosnąć nowy budynek. Według relacji - wycięto już kilka drzew z podwórka.
Posłuchaj, co mówią mieszkańcy kamienicy przy Sarego 19
"Obawiamy się braku dostępu do światła dziennego, hałasu, ruchu w okolicy oraz odebrania nam widoków z okna" - skarżą się mieszkańcy kamienicy
W tym momencie wniosek o wydanie decyzji na budowę deweloper złożył do Wydziału Architektury Urzędu Miasta Krakowa. Zbierane są wszystkie informacje i dokumenty.
Budynek, który ma powstać w podwórku ma być tak zwaną oficyną, składać się z czterech pięter. Dodatkowo wyremontowana będzie cała kamienica numer 17 przy ulicy Sarego. Na parterze mają znajdować się lokale usługowe.
W kolejnym kroku wystąpiliśmy do Wydziału Architektury Urzędu Miasta Krakowa o uzyskanie pozwolenia na przebudowę kamienicy frontowej oraz budowę oficyny. Zaprojektowany budynek oficyny, na który otrzymaliśmy już zgodę wojewódzkiego konserwatora zabytków będzie miał do czterech kondygnacji. Budynek ten będzie korespondował architektonicznie z budynkiem kamienicy frontowej
- mówi Krzysztof Łabędź, członek zarządu spółki Galinvest.
Mieszkańcy zaskarżyli już decyzję o wycince drzew w podwórzu i zgodę na budowę wydaną przed Wojewódzką Konserwator Zabytków. Wierzą, że inwestycja zostanie wstrzymana.
Jak mówi Dariusz Nowak z Urzędu Miasta Krakowa - okazało się, że w podwórzu występują gatunki chronionych zwierząt. Trwa postępowanie i na jego podstawie okaże się, czy zgoda na budowę może zostać wydana.
Takie postępowanie toczy się teraz w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Może się okazać, że są tam rzeczywiście gatunki chronione i rozpatrywanie wniosku będzie bezprzedmiotowe, bo deweloper nie będzie tam mógł budować. Czekamy do momenty, kiedy to postępowanie się zakończy
- wyjaśnia Nowak.
Jeśli deweloper otrzyma zgodę magistratu - będzie mógł rozpocząć budowę. Pierwsze wbicie łopaty prognozuje na 2025 rok.
O sprawie jako pierwsza napisała Gazeta Wyborcza.