Dziś do Radwanowic przyjechało wielu podopiecznych, rodziców i przyjaciół Fundacji. Jest ona jedną z pierwszych organizacji pozarządowych - zajmujących się dorosłymi osobami z niepełnosprawnościami intelektualnymi. - Nic nie zapowiadało, że będzie to fundacja o zasięgu ogólnopolskim - mówi prezes Fundacji im. św. Brata Alberta - ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Posłuchaj wypowiedzi
Właścicielka tego dworu, śp. pani Zofia Tetelowska praktycznie po paru rozmowach zaakceptowała ten pomysł, przekazując wszystko, co posiadała, czyli cały dwór, gospodarstwo rolne na rzecz utworzenia Fundacji. Były różne chwile: raz pod wozem, raz na wozie, ale kiedy ośrodek już został uruchomiony, zaczęli przyjeżdżać rodzice, opiekunowie z różnych stron Polski. W ten sposób Fundacja stała się ogólnopolska i w tej chwili prowadzimy 36 placówek na terenie całej Polski, ale Radwanowiece zawsze są tą macierzą.
Nie zabrakło tortu urodzinowego i spotkania wielu przyjaciół. Ale najważniejsi są podopieczni.
Posłuchaj
Podjęliśmy się takich zadań, które nie były w ogóle do tej pory w naszym statucie, np. organizujemy wigilie dla bezdomnych, ale też np. teraz niespodziewanie pomoc dla uchodźców z Ukrainy, prawie 150 osób tu się przewinęło w różnych naszych placówkach - dodał prezes Fundacji im. Brata Alberta ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Fundacja oprócz macierzystej placówki w Radwanowicach prowadzi też 36 innych ośrodków w całym kraju. Współpracuje z fundacją Anny Dymnej "Mimo wszystko", która na terenie Radwanowic, po sąsiedzku prowadzi jeden z domów terapii zajęciowej. Fundacja obejmuje swą opieką ponad 2 tysiące osób z niepełnosprawnościami.