Agencja Mienia Wojskowego po raz drugi organizuje licytację poaustriackiej twierdzy przy ulicy Rydla wraz z terenem zielonym, który do niej przylega. Łącznie to prawie 4 hektary powierzchni z zabytkowym fortem. Cena wywoławcza to 9 milionów złotych.
Posłuchaj, co mówi Przemysław Wierzba, dyrektor krakowskiego oddziału regionalnego Agencji Mienia Wojskowego
Jak mówi Przemysław Wierzba, dyrektor krakowskiego oddziału regionalnego Agencji Mienia Wojskowego, cały teren przeznaczony do sprzedaży jest objęty ochroną konserwatorską. Dzięki temu, ostateczna cena będzie o połowę niższa, ale działka i fort mogą być zagospodarowane w ograniczony sposób. "Szukamy inwestora oczywiście w porozumieniu z wojewódzkim konserwatorem zabytków, który daje wytyczne mówiące, w jakim kierunku można zagospodarować ten obiekt. I one oscylują wokół kultury, oświaty, powierzchni wystawienniczej, gastronomii, a także usług hotelowych. Te ostatnie muszą jednak być zgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego" - tłumaczy w rozmowie z Radiem Kraków Przemysław Wierzba.
"Kupno Fortu Bronowice to z punktu biznesowego strzał w stopę" - tak o licytacji zabytkowej poaustriackiej twierdzy mówi Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa Na Rzecz Ochrony Przyrody. W jego opinii sam fort wymaga kilkudziesięciu milionów na remont, a ochrona konserwatorska ogranicza możliwości jego zagospodarowania. Jedynym rozwiązaniem, jakie widzi, to bezpłatne przejęcie i zagospodarowanie terenu przez Gminę Miejską Kraków. "Wojsko otrzymało ten obiekt na cele obronne. Jeśli nie jest to niezbędne, to wojsko powinno nieodpłatnie przekazać teren gminie. Natomiast gmina powinna myśleć o jakiejś funkcji społecznej: to może być galeria plastyczna, dom kultury, w zależności czego okoliczni mieszkańcy potrzebują. Gmina może starać się o środki zewnętrzne, więc koszt nie będzie już wielki" - twierdzi Waszkiewicz. Podkreśla, że Zarząd Budynków Komunalnych, który zarządza krakowskimi fortami nie dba o nie i nie ma pomysłu na to jak je zagospodarować. Jego zdaniem najlepszym pomysłem byłoby wejście we współpracę z fundacjami, które remontują takie zabytki i tworzenie w takich miejscach ośrodków edukacji ekologicznej i ośrodków kultury.
Mimo prawa pierwokupu Gmina Miejska Kraków nie jest jednak zainteresowana kupnem Fortu Bronowice. Władze miasta są zainteresowane natomiast częścią sąsiednich działek w pobliżu fortu, na których dawniej znajdowały się koszary i magazyny wojskowe - tam chcą zrobić park. W zamian zaoferowały Agencji Mienia Wojskowego tereny przy ulicy Turniejowej. Jak mówi Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu, w tym momencie trwają negocjacje w tej sprawie. "Fort to przede wszystkim ogromne koszty. Kupno to jedno, potem trzeba coś z nim zrobić. Już teraz przeznaczamy ogromne pieniądze na to, by niektóre forty nie niszczały" - wyjaśnia rzecznik prasowy magistratu.
Agencja Mienia Wojskowego próbowała sprzedać fort już w ubiegłym roku z ceną wywoławczą wysokości prawie 12 milionów złotych. Fort 7 Bronowice jest jednym z najlepiej zachowanych elementów Twierdzy Kraków. Powstał w latach 1857- 1865.
(Joanna Orszulak/ew)