Prokuratura nie zgodziła się na przedstawienie zarzutów dwóm mężczyznom zatrzymanym w związku z fałszywymi alarmami bombowymi w całym kraju - informuje Gazeta Wyborcza. Policja nie ma żadnych dowodów przeciwko nim ani też nie wie, kim są prawdziwi sprawcy.
Posłuchaj wypowiedzi
Zatrzymano w tej sprawie już dwie osoby: pierwsza to mężczyzna z Chrzanowa. Trafił w ręce policji w swoim mieszkaniu. W przypadku drugiej osoby policja bada czy zatrzymany mężczyzna ma powiązania z pierwszym podejrzanym.
Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz poinformował, że spodziewa się kolejnych zatrzymań.
Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu minister powiedział, że policja jest na dobrym tropie. Wyraził też nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona w ciągu trzech dni. Policja zbiera dowody, które przedstawi prokuraturze. Sienkiewicz przypomniał, że sprawcom grozi do 8 lat więzienia.
(IAR/Maciej Skowronek/Ola Ratusznik/ko/dw)