Samodzielnie zaprojektowali i skonstruowali elektryczny motocykl terenowy i dzięki niemu zajęli trzecie miejsce debiutując w międzynarodowym konkursie!
Studenci Akademii Górniczo Hutniczej właśnie wrócili z Barcelony gdzie konkurowali z zespołami z Rosji, Hiszpanii i Ukrainy. "Nasz motocykl to dobra alternatywa dla motorów, które hałasują i złoszczą turystów w górach" - mówi Maciej Padamczyk - lider zespołu.
Naszego silnika zupełnie nie słychać, słychać tylko szum opon, niektórzy są w szoku - jak to możliwe że jedzie a nie wydaje dźwięków. W tej zalecie jest oczywiście wada, nikt go nie słyszy, ale myślę, że to nie jest problem żeby symulować dźwięk motocykla kiedy jedzie wolniej, bo kiedy jedzie szybciej, to szumią opony.
Motocykl wyposażony jest w baterię litowo-jonową, na której w górskich warunkach może jeździć około godziny. Rozwija prędkość do 80 kilometrów na godzinę. Silnik został zamontowany w tylnym kole motocyklu. Budowa motocykla zajęła studentom 5 miesięcy a kosztowała 25 tysięcy złotych.
Katarzyna Maciejczyk/bp