Ulice w krakowskiej Krowodrzy i w Bronowicach... do naprawy! Powód? Ogromny ruch, który pojawił się na nich po rozpoczęciu remontu torów tramwajowych i ulicy Królewskiej. Osiedlowe uliczki rozjeżdżane są przez autobusy, które zastępują tramwaje. Szykuje się więc remont obok remontu.
O złym stanie dróg w krakowskiej Krowodrzy i w Bronowicach alarmują okoliczni mieszkańcy. Jak mówią, problemy są między innymi na ulicy Lea, Rydla, Kazimierza Wielkiego i na Pomorskiej. "Autobus tak się trzęsie, że na pewno te drogi będą do remontu. Za duży ruch jest. Autobus za autobusem, jeszcze do tego samochody" - mówią mieszkańcy.
Ulica Łobzowska. Fot. EW
Skrzyżowanie pod Teatrem Bagatela. Fot. EW
Remont, do którego jak zapewnia Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa, drogowcy się przygotowali. "Przed rozpoczęciem robót trasy objazdowe najbardziej narażone na uszkodzenia w wyniku zwiększonego ruchu były remontowane. W trakcie zimy możemy łatać poszczególne dziury. To rozwiązanie tymczasowe" - tłumaczy Michał Pyclik.
To jednak nie wystarcza. Dlatego interweniują nawet kierowcy krakowskiego MPK. Jak mówi Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy miejskiej spółki przewozowej, uwagi są zgłaszane na bieżąco. "Sprawdzamy stan nawierzchni, po których kursują autobusy. Wszystkie uwagi natychmiast zgłaszamy. W przygotowaniu jest też raport połączony z dokumentacją zdjęciową" - wyjaśnia Marek Gancarczyk.
Drogi są jednak niszczone w dużej części również przez autobusy MPK, które jeżdżą tam w zamian za zawieszone na czas remontu tramwaje. Jak dodaje jednak Michał Pyclik, uszkodzenia na trasie objazdowej zamkniętej Królewskiej nie są wyjątkiem na mapie Krakowa. "Te ubytki są proporcjonalne do tego, co pojawia się w innych częściach miasta" - mówi Michał Pyclik.
Na razie jednak drogowcy mogą wykonywać tylko doraźne remonty. Większe prace ruszą dopiero na wiosnę.
(Bartłomiej Grzankowski/ew)