Do zdarzenia doszło w Jasienicy koło Myślenic. Trzej bracia zauważyli, że na podjeździe domu nie ma auta. Doszli do wniosku, że pewnie zostało skradzione. Ruszyli na poszukiwania, a wcześniej wezwali policję. Mundurowi namierzyli samochód w Myślenicach w czasie kiedy 18-latek szamotał się ze złodziejami.
Przestępcami okazali się znani policji 20 i 29-latek z okolic Myślenic. Tłumaczyli, że wracali pieszo z Sułkowic, ale nie chciało im się dalej iść, więc postanowili ukraść auto. Obydwaj byli nietrzeźwi.
Grozi im teraz do 10 lat więzienia.