Ponad dwa tysiące protestów w ponad 120 krajach - to wynik Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, który odbył się w piątek w miastach na całym świecie. Młodzież szkolna wyszła na ulice również w Polsce, między innymi w Krakowie. Przemarsz zaczął się pod pomnikiem Adama Mickiewicza, gdzie zebrali się wszyscy uczestnicy.
Posłuchaj materiału Bartłomieja Grzankowskiego
„Jestem tutaj, ponieważ wierzę w to, co robię. Chcemy zrobić tyle, ile w naszej mocy, w mocy młodych ludzi” – mówili manifestujący reporterowi Radia Kraków. Jedna z uczestniczek protestu na plakacie napisała: „Ruszę się do nauki, jak wy ruszycie się do zmian”. Na innych można było zobaczyć hasła: „najpierw natura, potem matura”, „we care” „klimat się zmienia, dlaczego my nie?”, „dzieci i ryby swój głos mają”. „Potrzebna jest wiedza, że mamy problem. Ludzie nie interesuje ziemia, środowisko” – podkreślali młodzi ludzie.
Nie tylko oni protestowali w Krakowie za ochroną klimatu. Poparcie dla Strajku dla Klimatu organizowanego przez uczniów szkół na całym świecie wyrazili też seniorzy. „Nie przewidujemy osobnego strajku seniorów, ale jesteśmy tutaj z naszymi wnukami i dziećmi i całkowicie ich w tym proteście popieramy” – tłumaczyli.
Młodzi przekazali list na ręce zastępcy prezydenta Krakowa Anny Korfel-Jasińskiej. „Tu na Rynku Głównym spotykają się manifestacje w różnych sprawach, ale ta była wyjątkowa. Bardzo się cieszę, są tu ci młodzi ludzie, bo ich manifestacja wynika z troski o coś, o klimat, ziemię, przyszłość nas wszystkich” – mówiła. „Miasto nie ma wpływu na materiały dydaktyczne w szkołach, ale możemy organizować różne kampanie edukacyjne” – dodała.
Polska młodzież protestowała też między innymi w Warszawie, Gdańsku, Szczecinie i Białymstoku. Według służb, w krakowskim proteście wzięło udział około 350 osób. Wśród postulatów znalazły się punkty mówiące o zwiększeniu edukacji na temat zmian klimatu, bardziej przyjazne środowisku szkoły bez zbędnego plastiku i z koszami na recykling, a także większa ilość materiałów w postaci elektronicznej a nie papierowej.
(Bartłomiej Grzankowski/ew)