To skandaliczna decyzja, która niweczy wieloletni wysiłek wielu osób. Tak o umorzeniu postępowania ws. "polskich obozów zagłady" piszą dyrektorzy miejsc pamięci z całej Polski. W piątek warszawska prokuratura okręgowa odmówiła wszczęcia postępowania ws. publicznego użycia zwrotu o "polskich obozach".
Choć śledczy stwierdzili, że to sformułowanie jest "wyjątkowo niefortunne", to określało ono tylko miejsce, gdzie obozy były zakładane a nie kto je zakładał. "Ta opinia jest sprzeczna z faktami" - piszą dyrektorzy m.in. byłych obozów w Auschwitz, Majdanku, Sobiborze i Treblince.
Dyrektorzy przypominają, że nie jest znany historykom jakikolwiek obóz zagłady położony na ziemiach polskich w czasie istnienia polskiej państwowości. dlatego czują się określeniem "polskie obozy zagłady" głęboko znieważeni. Dodają, że w codziennej pracy często spotykają się z sytuacjami kiedy takie określenie rodzi zamęt u młodych ludzi, głównie z zagranicy, którzy gotowi są uwierzyć, że obozy były zakładane przez Polaków.
"Tym samym zbrodniarze triumfują, a ofiary na nowo skazuje się na upokorzenie. To przecież nazistowska propaganda opierała się na przekonaniu, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się w końcu prawdą. I tak będzie, skoro nawet w Polsce prokuratura odmawia wszczęcia postępowania w sprawie tak ohydnego fałszu" - piszą dyrektorzy. i przypominają, że od lat trwa walka z takim sformułowaniem.
O pomoc w zwalczaniu określenia "polskie obozy" dyrektorzy proszą Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Pełna treść oświadczenia:
W dniu 13.12.2013 rzecznik mokotowskiej prokuratury okręgowej w Warszawie poinformował, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie publicznego użycia zwrotu „polskie obozy zagłady”. Stwierdziła bowiem, że sformułowanie to, choć wyjątkowo niefortunne, nie miało na celu wskazania, iż obozy takie zakładali Polacy,
a jedynie, iż położone były na ziemiach polskich.
Opinia prokuratury stoi w jawnej sprzeczności z faktami historycznymi. Niemieckie nazistowskie obozy III Rzesza budowała na terenach do niej wcielonych bądź przez nią okupowanych. Nie jest znane historykom istnienie jakiegokolwiek obozu zagłady położonego na ziemiach polskich w czasie istnienia na tych ziemiach polskiej państwowości.
Dlatego w przeciwieństwie do prokuratury czujemy się określeniem „polskie obozy zagłady” głęboko znieważeni, a co ważniejsze – wielokrotnie każdy z nas był świadkiem sytuacji,
jak drastycznie poniżone czują się takimi sformułowaniami polskie ofiary zbrodni niemieckich, w szczególności byli więźniowie niemieckich obozów i więzień . Co gorsza, wielokrotnie widzieliśmy też, jak kłamstwo to rodziło zamęt u młodych ludzi z zagranicy – gotowych uwierzyć, że obozy te były utworzone i prowadzone przez Polskę i Polaków.
Tym samym zbrodniarze triumfują, a ofiary na nowo skazuje się na upokorzenie. To przecież nazistowska propaganda opierała się na przekonaniu, że wielokrotnie powtarzane kłamstwo staje się w końcu prawdą. I tak będzie, skoro nawet w Polsce prokuratura odmawia wszczęcia postępowania w sprawie tak ohydnego fałszu. Na dodatek prokuratura de facto przyznała rację mediom, które pisały o „polskich obozach zagłady”, a potem odmawiały sprostowania
i przeprosin, tłumacząc, że chodziło jedynie o geograficzne położenie na ziemiach polskich.
Warto wskazać na jeszcze jedno: wpis na listę UNESCO Miejsca Pamięci Auschwitz-
-Birkenau został zmieniony, aby właśnie dzięki sformułowaniu o „niemieckim nazistowskim obozie” pełniej odzwierciedlić jego przynależność instytucjonalną. Od lat obserwowaliśmy i wspieraliśmy też różne akcje Polonii i polskiego MSZ na całym świecie, mające na celu zwalczanie haniebnego stwierdzenia o „polskich obozach”. Z nadzieją przyjmowaliśmy,
że mimo trudności i oporów kolejne gazety i ośrodki medialne ze wstydem jednak przepraszały za użycie tego sformułowania.
Dziś polska prokuratura wygłasza opinię i podejmuje decyzje, które niweczą ten olbrzymi, wieloletni i kosztowny wysiłek. Skoro w oczach prokuratorów stwierdzenie o „polskich obozach zagłady” nie jest znieważające, to trudno nie postawić dramatycznego pytania,
czy wszystkie dotychczasowe starania wielu ludzi dobrej woli miały jakikolwiek sens.
W poczuciu całkowitej bezsilności wobec rozumowania prokuratury wnosimy do Prokuratora Generalnego RP, Ministra Sprawiedliwości i Rzecznika Praw Obywatelskich o pomoc
w zwalczaniu tego znieważającego Polskę i Polaków kłamstwa na temat największej tragedii współczesnej Europy – niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych i zagłady.
Podpisano:
Janusz Barszcz - Dyrektor Muzeum Gross-Rosen w Rogoźnicy
Piotr M. A. Cywiński - Dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz- Birkenau
Tomasz Hanejko - Kierownik Muzeum Miejsca Pamięci w Bełżcu
Edward Kopówka - Kierownik Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince
Tomasz Kranz - Dyrektor Państwowego Muzeum na Majdanku
Krzysztof Skwirowski - Kierownik Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Sobiborze
Piotr Tarnowski - Dyrektor Muzeum Stutthof w Sztutowie
Piotr Wąsowicz - Kierownik Muzeum b. Niemieckiego Obozu Zagłady Kulmhof
Marek Zając - Sekretarz Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej
(Marek Mędela/ko)