W środę w Małopolsce temperatura osiągnęła 37 stopni Celsjusza. Sporo pracy ma z tego powodu pogotowie ratunkowe. Tylko w środę w stolicy Małopolski i okolicach ratownicy 20 razy wyjeżdżali do osób, które zasłabły pod wpływem upału. Pracownicy pogotowia apelują do osób z chorobami krążenia, by możliwie ograniczały wychodzenie z domu. Ratownicy zachęcają również do regularnego picia wody, odradzają za to spożywanie alkoholu.
Posłuchaj co mówi Sebastian Woźniak, rzecznik komendanta małopolskiej straży pożarnej
Tymczasem straż pożarna ostrzega przed burzami w Małopolsce. W środę popołudniu i w nocy prognozowane są porywiste burze z gradem. Podmuchy wiatru osiągną prędkość nawet do 85 kilometrów na godzinę. "Zabezpieczmy odpowiednio ogródki i balkony. Jeżeli mamy jakieś elementy, które mogą zostać porwane przez wiatr, powinniśmy je zabezpieczyć. Powinniśmy też zwrócić uwagę na trampoliny ogrodowe. One mogą zostać porwane przez wiatr" - apeluje Sebastian Woźniak, rzecznik komendanta małopolskiej straży pożarnej.
Woźniak prosi też kierowców o ostrożną jazdę. "Na samochód może przewrócić się drzewo. Osoba jadąca przed nami może też gwałtownie hamować, jak na przykład zobaczy przed sobą na drodze takie drzewo" - dodaje.
IMGW wydało dla południa kraju trzeci stopień zagrożenia w związku z upałami i możliwymi burzami.
(Karol Surówka/ko)