Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dokumentów fundacyjnych UJ nie pożarły skoczogonki? Eksperyment RK

Co stało się z aktami fundacyjnymi UJ? Wiemy już, że pergaminowych dokumentów nie mogły całkowicie zniszczyć - jak podaje wersja oficjalna - wilgoć, grzyby, skoczogonki czy myszy. Zdecydowanie wykluczyli to eksperci - słuchacze Radia Kraków mogli się o tym przekonać słuchając reportażu śledczego Magdy Wadowskiej, który emitowaliśmy na naszej antenie. Ale to nie wszystko. By wykluczyć wszelkie wątpliwości, Radio Kraków zdecydowało się przeprowadzić eksperyment. Prowadzimy go od października 2014. Pięć kawałków pergaminu zostało przymocowanych do ziemi w lesie.

Dokumentów fundacyjnych UJ nie pożarły skoczogonki? Eksperyment RK
Pergaminu nie mogły zniszczyć wilgoć i grzyby. Eksperyment Radia Kraków!

Posłuchaj co mówi dr Tomasz Skalski z Instytutu Zoologii UJ

Skoczogonki nie pożarły dokumentów fundacyjnych UJ. Eksperyment RK
%gallery_37978%

Zaginione dokumenty fundacyjne UJ. Co się z nimi stało? Posłuchaj reportażu śledczego Magdy Wadowskiej.

Celem projektu jest oszacowanie tempa rozkładu pergaminu w czasie, poddawanego wszystkim naturalnym czynnikom degradacji jak woda, temperatura oraz czynniki biologiczne (grzyby, bakterie oraz drobne zwierzęta glebowe). Śledząc średnie tempo rozkładu pergaminu w interwałach czasowych możemy przewidzieć tempo jego dekompozycji po kilku i kilkunastu laty. Jeśli okaże się, że w warunkach naturalnych to tempo będzie niewielkie i nie przekroczy tylko kilku procent wagi pergaminu, pozwoli to wykluczyć całkowicie hipotezę, że pergaminy uległy całkowitemu zniszczeniu po sześciu latach przechowywania w skrytce. Eksperyment ten pozwoli zweryfikować sugerowaną w ekspertyzie biologicznej z 1946 roku zupełną biodegradację aktów założycielskich pod wpływem czynników biologicznych oraz wody.

Przygotowano pięć kart pergaminowych o rozmiarach A4, które zostały zważone, a następnie zamknięte w siatkach polietylenowych zapobiegających degradacji przez duże zwierzęta (ssaki) czy duże chrząszcze padlinożerne. Siatki te umieszczono w pięciu punktach w lesie, gdzie jest dobrze rozwinięta fauna glebowa oraz flora grzybowa. W każdym miejscu zastosowano również jako próbę kontrolną kartki papieru o podobnych wymiarach, wcześniej dokładnie zważone.

- Mamy przypadkowe miejsce, gdzie będziemy mogli zakopać jedną z naszych prób. Nasz materiał będzie mógł spokojnie się rozkładać - mówi dr Tomasz Skalski z Instytutu Zoologii UJ.

Po pół roku od chwili rozpoczęcia eksperymentu kartki papieru oraz pergaminu zostaną przeniesione do laboratorium, następnie osuszone i ponownie zważone. Pozwoli to określić jaki procent materii organicznej uległ rozkładowi. Następnie karty pergaminów ponownie zostaną przeniesione do lasu, by powtórzyć eksperyment.

(Magda Wadowska/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"