Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Dobiega końca budowa organów w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie

Instrument waży 5 ton. Organy będzie można po raz pierwszy usłyszeć 19 sierpnia.

Dobiega końca budowa organów w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie
fot: K. Maciejczyk

- Piszczałki są podzielone na 73 głosy. To 4909 piszczałek, które zostały już zamontowane. Mamy jeszcze do zamontowania 9 piszczałek, które uzupełnią wszystkie głosy. Nastepnie będzie żmudna, kilkumiesięczna praca związana ze strojeniem tych organów - mówi ksiądz Zygmunt Kosowski z Sanktuarium.

To będą jedne z największych organów w Krakowie, ale do największych na świecie im daleko. Te największe znajdują się w Atlantic City w Stanach Zjednoczonych. Złożone są z 33 tysięcy 114 piszczałek i ważą 150 ton. 

(Katarzyna Maciejczyk/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"