Do szpitala z objawami hipotermii trafił mężczyzna, który wpadł do potoku Sudoł w Krakowie. Przemoczonego i zziębniętego na brzeg wyciągnęli strażnicy miejscy.
Mężczyzna był zanurzony w wodzie i machał rękami. Nie mógł się wydostać na brzeg. Strażnicy weszli do potoku, wyciągnęli poszkodowanego z wody i pomogli mu przejść do radiowozu.
Badanie przeprowadzone przez wezwanych na miejsce ratowników medycznych wykazało, że temperatura centralna ciała mężczyzny obniżyła się do 33 stopni. Został zabrany do szpitala na obserwację.