Kolejne gazety rezygnują z działu korekty. Od teraz dziennikarze i redaktorzy mają być czujniejsi i unikać robienia błędów, ewentualnie mogą korzystać z narzędzi elektronicznych i sztucznej inteligencji. Jak to wygląda w praktyce, możemy się przekonać każdego dnia, kiedy czytamy różne artykuły na papierze czy w internecie. Ten system nie działa, najkrócej mówiąc. O pracy korektorów prasowych opowiedzieli w programie Przed hejnałem Sylwia Frołow i Maciej Szklarczyk, którzy na co dzień pracują w Tygodniku Powszechnym.