Mieszkańcy boją się wycinki i starają się, żeby drzewo zostało pomnikiem przyrody. Chodzi o starą wierzbę rosnącą na krakowskich Czyżynach. Drzewo znajduje się tuż przy nowym osiedlu. Mimo że nie znajduje się na działce inwestora, złożył on wniosek o jego przycięcie. Władze spółdzielni mieszkaniowej "Czyżyny", na terenie której rośnie wierzba, wystąpiły z wnioskiem o objęcie jej specjalną ochroną, a mieszkańcy otoczyli wierzbę banerem z napisem "Protest społeczny. Stop wycince drzew", bojąc się, że zostanie całkowicie usunięte.
Posłuchaj wypowiedzi
Urzędnicy zapewniają, że żaden wniosek o wycięcie drzewa się nie pojawił. Inwestor prosił - jak na razie - jedynie o przycięcie gałęzi znajdujących się na jego działce. "Był wniosek dotyczący przycięcia gałęzi, które w jakiś sposób niebezpiecznie przechodziły na stronę sąsiada. Zdaje się, że to zostało wykonane" - mówi Ewa Olszowska - Dej, zastępca dyrektora Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa.
Mimo to mieszkańcy boją się, że ostatecznie skończy się na całkowitym usunięciu wierzby. "Im wszystko przeszkadza. Jesteśmy przeciwni. Walka trwa. Każde drzewo jest na wagę złota. Wycinać? Te drzewa są tak piękne, zadbane. Absolutnie, żadne wycinanie drzew. Czy oni powariowali? Nie można na to pozwolić. Niech rośnie" - podkreślają.
Spółdzielnia Mieszkaniowa "Czyżyny", na terenie której znajduje się drzewo, złożyła wniosek o objęcie go specjalną ochroną. Zleciła też badanie wierzby dendrologowi, który potwierdził w ekspertyzie jej wyjątkowość. "Z jednej strony wskazano, że to drzewo o wyjątkowych walorach w tej okolicy. Z drugiej, że jest to drzewo w doskonałym stanie zdrowotnym. Nie ma śladu posuszu, owadów, uszkodzeń. W ekspertyzie zaznaczono, że drzewo nie wymaga żadnych zabiegów pielęgnacyjnych" - tłumaczy Mariusz Waszkiewicz z Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody.
Jeśli stara wierzba stałaby się pomnikiem, zapewniłoby jej to całkowitą ochronę, również systemu korzeniowego, który jest na działce inwestora. "Nie będzie takiej sytuacji, że deweloper sobie przytnie korzenie. Dla ochrony tego drzewa to fundamentalna sprawa, żeby było pomnikiem przyrody" - dodaje Waszkiewicz.
fot: Tomasz Bździkot
Ostateczna decyzja należy jednak do Wydziału Kształtowania Środowiska i miejskich radnych. Urzędnicy oglądali już jednak drzewo i twierdzą, że nie spełnia ono wymaganych warunków. Nie ma za sobą znaczącej przeszłości, nie jest wystarczająco zdrowe i krótko mówiąc - po prostu nie wygląda najlepiej. "Zauważyliśmy, że drzewo ma sporo wypróchnień. Drzewo, jakim jest wierzba, jest drzewem kruchym, krótkowiecznym. Ono w szybkim czasie, gdy jest wiekowe, może stwarzać zagrożenie. Ona może się przewrócić w jakimś momencie" - twierdzi Ewa Olszowska-Dej. Zdaniem urzędniczki jest więcej drzew w Krakowie, które zasługują na to miano.
W sumie w Krakowie jest blisko 330 pomników przyrody. Tylko w tym roku taki tytuł otrzymało 20 drzew. Stara wierzba na Czyżynach tego miana raczej nie dostąpi. Dobra informacja jest jednak taka, że na razie wniosku o wycinkę nie ma.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Tomasz Bździkot/ko)