Niestety na opady śniegu w najbliższych dniach na południu Małopolski raczej nie ma co liczyć.
Synoptycy wreszcie mają dobre wiadomości dla górali i turystów, którzy Nowy Rok witać będą w górach. Jeszcze w sobotę w nocy prędkość wiatru w górach znów sięgała 120 kilometrów na godzinę. Niżej w rejonie Zakopanego synoptycy notowali podmuchy do 80 km. Teraz już jest cicho i spokojnie. Prognozy pogody dają wreszcie nadzieję, że wiatr tym razem ucichł już na dobre. Michał Furmanek szef IMGW w Zakopanem zapewnia, że Podhale będzie mieć trochę spokoju.
Niestety jednak na opady śniegu w najbliższych dniach na południu Małopolski raczej nie ma co liczyć.
Pewnym pocieszeniem może być informacja, że najbliższe noce na Podhalu będą dość mroźne - temperatury mogą spadać poniżej minus 5 stopni. A to oznacza, że po przerwie na stokach narciarskich znów będą mogły pracować armatki śnieżne i poprawić nadwątloną przez halny pokrywę śnieżną.
Czytaj także: Premier Tusk odwiedził Zakopane i Kościelisko
Przemysław Bolechowski/ kp