W krakowskich Dębnikach do kradzieży tablic rejestracyjnych dochodzi średnio co trzy dni, ale policja zaznacza, że problem dotyczy również innych dzielnic Krakowa.
Radny dzielnicowy - Krzysztof Gacek przyznaje, że problem jest duży, a walka z oszustami jest trudna. Małopolska policja apeluje do kierowców, aby kradzieże tablic rejestracyjnych zgłaszali jak najszybciej. Dzięki temu szansa na złapanie złodziei jest większa, a poszkodowani mogą uniknąć problemów. Złodzieje wykorzystują później skradzione tablice, aby ukraść paliwo ze stacji benzynowych. Tylko na jednej z takich stacji przy ulicy Kapelanka w Krakowie w ubiegłym roku doszło do ponad stu kradzieży ma tak zwane "lewe tablice".
- Problem jest powszechny - przyznaje Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
Funkcjonariusze uczulaja kierowców, aby zostawiali swoje samochody na strzeżonych parkingach lub w miejscach dobrze oświetlonych.
( Aneta Regulska /dw)