Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy powinniśmy w Krakowie obawiać się żmij?

Ma około metra, na grzbiecie zygzaki, płaską głowę i jest jedynym w Polsce wężem jadowitym, którego jad może być groźny dla zwierzęcia i człowieka. Mowa o żmii zygzakowatej. Tej wiosny na Oddziale Toksykologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie leczonych było dwóch pacjentów ukąszonych przez żmije, rocznie na oddział trafia kilkunastu pacjentów. Czy żmije zagrażają krakowianom?

Czy powinniśmy w Krakowie obawiać się żmij?
Żmija zygzakowata. Fot. Marek Szczepanek, wikipedia

Jeden ze słuchaczy Radia Kraków ma podejrzenia, że właśnie taki wąż zaatakował ostatnio jego psa w jednym z krakowskich parków. Większość krakowian jednak nigdy żmii w mieście nie widziała. 

"Chodzę codziennie parkiem i nigdy węża nie spotkałam. Może uciekł jakiemuś hodowcy?" - zastanawia się jednak z mieszkanek. 

Podobnego zdania jest Paulina Boba z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. "Nie spotkaliśmy się z tym nigdy. Żmije lubią czyste środowisko i ciszę. Zaskrońca można spotkać, owszem. Ale o żmijach nie słyszeliśmy" - mówi Radiu Kraków Paulina Boba. 

A jednak na oddział toksykologiczny Szpitala Uniwersyteckiego trafiły 2 osoby ukąszone przez żmije. Rocznie to nawet kilkunastu pacjentów. 

"Nie miałem informacji, by w Krakowie były żmije, natomiast można je spotkać w okolicach Myślenic nad Rabą" - mówi doktor Piotr Hydzik - kierownik Kliniki Toksykologii, która przypomina również o zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa. 

Jeśli zdarzy się, że żmija nas ukąsi, przede wszystkim nie powinniśmy wpadać w panikę. "Zwykle ślad po ukąszeniu to dwa małe punkty na skórze oddalone od siebie w odległości 5 do 10 mm. Gdy wąż wprowadza jad w skórę, towarzyszy temu silna reakcja bólowa i może dojść do obrzęku. Jeżeli do 12 godzin obrzęk nie postępuje, to żmija ukąsiła nas "sucho", czyli bez jadu" - tłumaczy dr Hydzik. 

Jak radzi kierownik Kliniki Toksykologii, miejsce ukąszenia warto na początku doraźnie odkazić. "Nie należy wyciskać jadu. Ewentualnie ranę przemyć wodą z mydłem. Okładamy ją opatrunkiem nasączonym wodą. Nie wolno stosować opasek uciskowych, bo mogą pogorszyć sprawę" - mówi dr Hydzik. 

Po takiej pierwszej pomocy należy udać się do najbliższego oddziału ratunkowego. Tam lekarz oceni, czy potrzebna jest surowica, gdyż nie zawsze się ją podaje. Na SOR-ach jest, w aptekach krakowskich raczej jej nie znajdziemy, ale lekarze i Okręgowa Izba Aptekarska uspokajają, że hurtownie mogą surowicę sprowadzić bardzo szybko. Czasem ukąszenie przez żmiję może się dla nas skończyć pobytem w szpitalu.

(Aleksandra Ratusznik/ew)

Obserwuj autorkę na Twitterze: 

Follow @ARatusznik

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"