Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czy nowemu operatorowi uda się "ożywić" krakowski tramwaj wodny?

Od 1 maja po Wiśle w Krakowie znów będzie kursował wodny tramwaj. Za rejs z Kazimierza na Salwator trzeba będzie zapłacić 10 złotych (8 złotych za bilet ulgowy), do Tyńca 30 złotych (25 złotych - ulgowy). Co zrobić, by tramwaj cieszył się popularnością?

Czy nowemu operatorowi uda się "ożywić" krakowski tramwaj wodny?
Gondola "Bajka". Fot. Krystian Kapusta

"W Krakowie jest bardzo dużo turystów. Trzeba tylko wymyślić coś, co zachęciłoby ich do skorzystania z takiej oferty. Przejazdy tramwajem wodnym kierujemy też oczywiście do mieszkańców. Na pewno będzie więcej kursów. Tramwaj wodny będzie pływał do Tyńca przez cały tydzień, a nie tylko w weekendy" - wyjaśnia Krystian Kapusta, nowy operator krakowskiego tramwaju wodnego. 

Po Wiśle będą pływać chrakterystyczne drewniane gondole, które pomieszczą 12 osób. 8 złotych ulgowy, 10 zł normalny - tyle będą kosztowały bilety na rejs z Kazimierza na Salwator. Za kurs Kazimierza do Tyńca zapłacimy 30 zł za bilet normalny i 25 złotych ulgowy. Mieszkańcy Krakowa od dawna podkreślają, że tramwaj wodny cieszyłby się większym zainteresowaniem, gdyby były tańsze bilety. "Tu musiałaby partycypować gmina miejska Kraków. Wszystkie tramwaje w Gdańsku, Gdyni są dofinansowane z miasta. To są niemałe dotacje rzędu miliona złotych" - podkreśla Krystian Kapusta. 

Jak dodaje nowy operator tramwaju wodnego, wodne gondole nie mogą być konkurencją dla tradycyjnej komunikacji miejskiej i  nie chodzi tylko o cenę za przejazd. "Przede wszystkim czas, który trzeba poświęcić na przepłynięcie odcinka z Kazimierza na Salwator to minimum 30 minut. Tramwajem tradycyjnym dojedziemy w 15 minut" - mówi Kapusta. 

Nowy operator jest jednak optymistycznie nastawiony do zadania. "Życzyłbym sobie, żeby te 10-12 tysięcy pasażerów przepłynęło tramwajem wodnym. Skoro w poprzednich latach było tyle turystów, to w tym roku nie powinno być mniej. Sądzę, że uda mi się ożywić ten krakowski tramwaj wodny" - przekonuje Krystian Kapusta. 

Miasto uruchomiło tramwaj wodny w 2009 roku. Wydano na to prawie 3 miliony złotych, niecałe dwa miliony Kraków dostał z Unii Europejskiej. 

(Aleksandra Ratusznik/ew)

Obserwuj autorkę na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"