Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Czesław Siekierski: "Mam nadzieję, że utrzymam mandat"

"Bilans 10 lat w Ubii jest korzystny nie tylko dla wsi, ale dla całej Polski. To czas rozwoju, czas stabilizacji gospodarczej. Badania mówią, że 85-89% społeczeństwa dobrze ocenia naszą obecność w Unii." - mówił na antenie Radia Kraków Czesław Siekierski, który otwiera listę PSL do Europarlamentu w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.

Czesław Siekierski: "Mam nadzieję, że utrzymam mandat"
fot: Dominika Wojtasiewicz

Europoseł PSL próbował znaleźć także odpowiedź na pytanie dlaczego polska wieś się wyludnia, skoro to właśnie mieszkańcy wsi korzystają ze znacznych dopłat unijnych. "To normalny proces. Polska wieś jest przeludniona. W Małopolsce mamy małe gospodarstwa, średnio 3-3,5 hektara. To są za małe jednostki, żeby zapewnić poziom dochodu pozwalający utrzymać rodzinę na właściwym poziomie." - twierdzi Siekierski, który w głosowaniu polskich europosłów został uznany za drugiego najlepszego eurodeputowanego ubiegłej kadencji z naszego kraju.


Zapis rozmowy Jacka Bańki i Adama Piśko z Czesławem Siekierskim, który otwiera listę PSL do Europarlamentu w okręgu małopolsko-świętokrzyskim.

Jacek Bańka: Panie pośle, w ocenie naszych eurodeputowanych ostatniej kadencji, którzy wskazywali najlepiej pracującego w Brukseli, drugie miejsce zdobył pan.

Czesław Siekierski: Tak, pierwszy był Konrad Szymański.

J.B: To znaczy, że mandat ma już pan w kieszeni?

C.S: Nie. O tym decydują wyborcy. Ja się starałem być dobrym posłem w Brukseli, Krakowie i Kielcach. Sądzę, że to zostanie pozytywnie ocenione i mandat utrzymam.

J.B: Bilans ostatnich 10 lat dla rolnictwa jest korzystny. Dlaczego więc z polskiej wsi wyjeżdżają młodzi ludzie?

C.S: Bilans jest korzystny nie tylko dla wsi, ale dla całej Polski. To czas rozwoju, czas stabilizacji gospodarczej. Badania mówią, że 85-89% społeczeństwa dobrze ocenia naszą obecność w Unii.

J.B: Dlaczego zatem młodzi opuszczają wieś?

C.S: To normalny proces. Polska wieś jest przeludniona. W Małopolsce mamy małe gospodarstwa, średnio 3-3,5 hektara. To są za małe jednostki, żeby zapewnić poziom dochodu pozwalający utrzymać rodzinę na właściwym poziomie. Stąd ubywa mieszkańców na wsi. Nie będzie jednak tak jak w Europie zachodniej. Zostanie sporo mieszkańców wsi, chociaż około 60% z nich nie zajmuje się rolnictwem. Oni chcą tam mieszkać ze względu na klimat. To przyjemne miejsce. Taki model, gdzie dużo ludzi będzie mieszkało na wsi a pracowało zdalnie lub poza wsią jest możliwy.

J.B: Czyli nie jest to groźny proces, żeby szukać sposobów jak zatrzymać młodych na wsi?

C.S: Jest groźny proces. Trzeba tworzyć miejsc pracy, gospodarstwa muszą być rozwojowe i się powiększać. To będzie taki model austriacki. Gospodarstwa muszą mieć także dodatkowe usługi jak przetwórstwo czy agroturystyka. Muszą mieć taką działalność, że ktoś z domowników pracuje poza gospodarstwem a rodzina mieszka na wsi. To jest ten model. Wieś potrzebuje miejsc pracy.

J.B: Jakie mechanizmy są potrzebne na poziomie UE, żeby w oczy polskich rolników nie zaglądało embargo na mięso czy owoce?

C.S: Unia to powoli realizuje. Mamy wspólną politykę rolną. Podobnie jest w sprawie handlu. Problemy embarga są do rozwiązania na szczeblu unijnym i na szczeblu strony trzeciej, w tym wypadku Rosji. Jakie warunki? Stabilizacja w zakresie produkcji i sprzedaży, zbytu. Muszą być także stałe kontakty eksportowe. Tak robi Holandia. Ona często eksportuje towary, których nawet nie wyprodukowała.

J.B: Ale to naszych producentów żywności dotyka embargo? Jaki ma być ten mechanizm?

C.S: Stabilizacja jest na szczeblu makro, na szczeblu polityki Unii. Na szczeblu mikro jest w gospodarstwach. Rolnicy muszą tworzyć grupy i razem eksportować. Muszą być fundusze, które by pozwoliły na gromadzenie środków, które by zabezpieczyły finansowo gospodarstwa na trudniejsze okresy. One zależą od pogody i od polityki.

Adam Piśko: Buduje pan obraz polskiej wsi, który pamiętam z wizji Leszka Balcerowicza. Przez te wszystkie lata nie zrobiliśmy nic, żeby się do tej wizji przybliżyć?

C.S: Jesteśmy w tej chwili trzecim producentem jabłek na świecie i pierwszym eksporterem. To jabłka między innymi z okolic Nowego Sącza, Sandomierza. Sadownicy dobrze się organizują, otrzymali pomoc na budowę przechowalni i sortowni, żeby towar był najwyższej jakości. To ogromny postęp, który się dokonał. Nigdzie indziej tak nie było.

J.B: Jeśli komuś znacząco poprawiła się sytuacja przez te 10 lat to przede wszystkim rolnikom. Skąd zatem taka frekwencja w wyborach? Rolnicy też niezbyt chętnie wybierają swoich przedstawicieli. Mówi się o około 20% frekwencji w nadchodzących wyborach.

C.S: Pomimo że takie środki trafiły do rolników to dalej dochody rolników stanowią tylko 2/3 dochodów innych grup zawodowych. Z tego 50% to dotacje unijne. To, że są dopłaty, z tego korzystamy wszyscy. Mamy tańsze produkty. Musimy tak na to patrzeć. Część środków przepływa do firm, które zaopatrują rolników.

J.B: Zatem czym pan tłumaczy niską frekwencję?

C.S: To wina polityków, zbyt małej informacji w szkole, w mediach. Często pokazujemy Unię krytycznie. Politycy mają coś takiego, że jak coś jest dobrze to zostało to zrobione w kraju a jak coś złego to w Unii. Trzeba pokazywać wielkie osiągnięcia i powoli to trafi do ludzi i rolników. Najlepszą formą przekazu jest dotarcie do młodych ludzi. Oni to przekażą dalej.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"