Po ulicach Krakowa harcuje Lajkonik. To jedna z najstarszych tradycji Krakowa, która odbywa sie zawsze w pierwszy czwartek po święcie Bożego Ciała.
Posłuchaj mieszkańców Krakowa
Obrzęd ten rozpoczyna się na dziedzińcu miejskich wodociągów przy ul. Senatorskiej na krakowskim Zwierzyńcu. Miejsce nie jest przypadkowe - stamtąd pochodzą "włóczkowie", zwierzynieccy flisacy, którzy - jak mówi legenda - mieli w XIII w. obronić Kraków przed najazdem Tatarów. Lajkonik miał być jednym z "włoczków" przebranym w strój hana tatarskiego.
fot. M.Skowronek
W południe Lajkonik tańczył na dziedzińcu miejskich wodociagów. Potem w towarzystwie muzyków wyruszył w kierunku klasztoru sióstr Norbertanek. Tak wykonał swój pierwszy rytualny taniec z sześciometrową chorągwią. Następnie orszak przeszedł ul. Kościuszki i Zwierzyniecką. Po drodze Lajkonik, jak każe tradycja, zbierał haracz od właścicieli.
O 19.00 rozpoczną się główne uroczystości na Rynku Głównym. Lajkonik odbierze haracz od prezydenta Krakowa. Później zniesie toast za pomyślność mieszkańców. Harce potrwają do 21.00.
Napotkanych przechodniów Lajkonik trąca buławą. Warto mu na to pozwolić, bo podobno przynosi to szczęście.
W związku z przemarszem Lajkonika kierowcy mogą spodziewać się niewielkich kłopotów w ruchu.
Maciej Skowronek/RK