Nowy rozkład jazdy i nowa siatka połączeń - a w krakowskiej komunikacji miejskiej jest coraz gorzej. Tłok w autobusach uniemożliwia wejście do pojazdu, zwłaszcza rano i po południu.
Walka z tłokiem w autobusach miejskich to walka z wiatrakami. Przynajmniej ze strony pasażerów. Urzędnicy odpowiedzialni za transport tłumaczą, że brakuje pieniędzy na dodatkowe kursy i brakuje też autobusów.
Krakowscy urzędnicy odpowiedzialni za transport, w dalszym ciągu nie znajdują sposobu jak rozwiązać problem komunikacji publicznej. Najgorzej jest o poranku na najdłuższych trasach. Pasażerowie narzekają zwłaszcza na linię numer 139 kursującą między nowohuckim przystankiem Kombinat, a Mydlnikami. W krakowskim MPK, które obsługuje większość linii w Krakowie, jeździ 188 długich, przegubowych autobusów.
"Ciężko jest ustać, ludzie strasznie sie przepychają", "Zawsze, jak jeździłem 139 był taki tłok, że nie mogłem wsiąść", "On zawsze jest zapchany o tej porze, to jest masakra"- komentują pasażerowie.
Nowy rozkład jazdy MPK! Nie uwzględnia uwag krakowian
Za rozkłady jazdy w Krakowie odpowiada Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Tamtejsi urzędnicy tłumaczą, że nie ma możliwości zwiększenia liczby autobusów na zatłoczonych liniach, bo zabraknie ich gdzie indziej.
"Przydałoby się zwiększenie częstotliwości na tych najpopularniejszych liniach. My proponowaliśmy autobusy co 6 minut. Zdarza się, że pasażerowie sami robią sobie tłok. Nie wykorzystuje się przestrzeni, ludzie bardzo lubią stać przy drzwiach. Niektórzy uważają, że trudniej będzie im wyjść z pojazdu. Sytuacja jest dość prosta, nie stójmy przy drzwiach, wtedy będzie mniej nerwowych sytuacji"- wypowiada się Marek Bauer.
Przypominają też, że w godzinach szczytu na najpopularniejszych trasach kursują tak zwane linie wspomagające, które mają rozładowywać ruch. Ich numery zaczynają się od cyfry 4.
Po Krakowie jeździ 7 tak zwanych linii wspomagających. Kursują w czasie porannego i popołudniowego szczytu komunikacyjnego. Najczęściej kilka minut przed lub po właściwym autobusie.
(Maciej Skowronek/dw)