- "Nowa Huta Wolne Miasto" to wciąż żywa idea, ale proces odłączania od Krakowa trwa. Jest to proces długi i trudny - mówi Maciej Twaróg, nowohucki aktywista z Inicjatywy Magistrat Nowohucki. Według niego dzielnica wciąż jest traktowana przez Kraków po macoszemu.
Posłuchaj co mówi Maciej Twaróg, nowohucki aktywista z Inicjatywy Magistrat Nowohucki
- Wszelkie obietnice i przyszłościowe plany są dla nas mrzonkami. To wykorzystują lokalni politycy do swoich gier i zabaw. Nie przekłada się to na rzeczywistość - mówi Maciej Twaróg.
Aktywiści przygotowują teraz dokument programowy, który zamierzają zaprezentować mieszkańcom Nowej Huty. A co o inicjatywie myślą sami zainteresowani? "Jak się mówi coś dobrego, to się mówi: "na osiedlu Szkolnym w Krakowie". Jak coś złego - to jest "osiedle Szkolne w Nowej Hucie". Wole miasto - tylko i wyłącznie. Tu jest trochę przemysłu. Zakłady są. Ludzie by tu przeżyli. Żeby to Kraków sobie dał radę bez Nowej Huty..." - mówi część nowohucian.
- Wedlug mnie Nowa Huta nie powinna się odłączyć od Krakowa. Chyba nie. Nowa Huta to część Krakowa i tak powinno pozostać. Władze Krakowa trochę dbają o tę Hutę - dodają jednak inni.
Zapowiadane odłączenie raczej nie stanie się jednak faktem w 2020 roku. Takie były wstępne ustalenia Inicjatywy Magistrat Nowohucki. Proces okazał się jednak zbyt wymagający.
Sonda: 682
(Martyna Masztalerz/ko)