800 tysięcy złotych - taka kwota jest potrzebna, by uratować zrujnowaną bożnicę w Wiśniowej koło Myślenic. Chodzi o wyjątkowy zabytek z początku XX wieku, bowiem jest to jedna z trzech ostatnich tego typu drewnianych świątyń w Polsce. W lokalnym centrum kultury odbyło się spotkanie z władzami gminy i sympatykami tematu w celu opracowania planu ratowania bożnicy. Niestety nie przyniosło ono przełomu.
Synagoga w Wiśniowej wymaga pilnej interwencji, ponieważ budynek grozi zawaleniem. Dla Bogumiła Pawlaka, wójta gminy Wiśniowa priorytetem są jednak nowe drogi i budowa oczyszczalni. Mimo że Gminne Centrum Kultury i Sportu w Wiśniowej ma już gotowy wniosek o dofinansowanie do ministerstwa kultury, to jednak nie ma zielonego światła, by go wysłać. Powód? Wójt nie chce ryzykować utraty dobrych relacji z radnymi, którzy nie zjawili się na spotkaniu. "Na razie wstrzymałem się z wysłaniem wniosku. Chcę się spotkać z radnymi, nastawić ich do tego pomysłu pozytywnie" - powiedział wójt Pawlak.
Jeżeli centrum kultury nie złoży teraz wniosku o dofinansowanie, trzeba będzie czekać na kolejny nabór. Ten zostanie ogłoszony dopiero na jesień. W tym czasie planowane jest uruchomienie subkonta, na które będzie można wpłacać pieniądze na ratowanie synagogi.
(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/ew)