Wczoraj Polacy obchodzili Dzień Żołnierzy Wyklętych. Dziesiątek tysiecy partyzantów, którzy opo 1945 roku pozostali w lasach i walczyli z nowym sowieckim okupantem. Tysiące żołnierzy zginęło, do dziś nie są znane miejsca pochówku wielu z nich. Przez dziesięciolecia nazywani byli bandytami, faszystami, teraz odzyskują należny im szacunek....
Nowoczesny patriotyzm powinien czerpać z przeszłości. A młodzi ludzie powinni brać przykład z tych, którzy dla ojczyzny poswiecili wszystko. Takie słowa usłyszeć można było w niemal wszystkich polskich miastach. Wczoraj obchodzony był Dzień Żołnierzy Wyklętych, którzy za swoją postawę płacili torturami, życiem, publicznym potępieniem.
Kraków upamiętnił bohaterów narodowych mszą w Bazylice Mariackiej, pochodem z Rynku Głównego do Parku Jordana i wystawą multimedialną w „namiotach wyklętych” na Rynku Głównym.
Bohaterowie zyskali też rondo swojego imienia. Rondo na styku krakowskich ulic Mazowieckiej, Świętokrzyskiej i Sienkiewicza od wczoraj nosi imię Żołnierzy Wyklętych...
/Marcel Wandas; rnb/