Przed Pałacem Biskupim przy ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie stanęła choinka. To 75-letnia jodła wycięta w okolicy Nowego Targu. Już w sobotę zostaną na niej zapalone lampki.
Posłuchaj co mówi kapitan Piotr Kuca z krakowskiej straży pożarnej
Minionej nocy w Krakowe, przy ul. Franciszkańskiej ustawiono potężną 20-metrową choinkę. Drzewo ma 75 lat i zostało wycięte w Spytkowicach, niedaleko Nowego Targu . Leśnicy szukali jej przez trzy tygodnie - nie mogło to być pierwsze z brzegu drzewo. Musiało być piękne, a dodatkowo przeznaczone już do wycinki. Poszukiwania zakończyły się sukcesem i jodła minionej nocy została przywieziona do Krakowa eskortowaną przez policję ciężarówką. Do stolicy Małopolski dotarła około północy.
Choinkę szybko przymocowano do haka strażackiego dźwigu, który pomógł ustawić ją na ziemi. Kadeci ze szkoły aspirantów straży pożarnej za pomocą lin przyczepionych do drzewa precyzyjnie osadzili jodłę w specjalnym otworze. W akcji udział brali jednak nie tylko strażacy, ale też m.in. policjanci, MPK i służby techniczne, które wyłączyły zasilanie sieci trakcyjnej nad ulicą Franciszkańską. Chodziło o to, by gałęzie choinki za zahaczyły o przewody, a strażacy mogli swobodnie operować dźwigiem.
Zwyczaj stawiania choinki przed oknem papieskim trwa od siedmiu lat. To nawiązanie do świątecznego drzewka, które od ponad trzydziestu lat pojawia się na placu św. Piotra w Watykanie. Po raz pierwszy choinkę postawił tam Jan Paweł II. Po śmierci ojca świętego postanowiono, że dla upamiętnienia go, choinka będzie stawiana również w Krakowie. To ze względu na silną więź, jaka łączyła Karola Wojtyłę ze stolicą Małopolski.
W najbliższą sobotę około 16.00 jodła rozbłyśnie setkami lampek. Dla wszystkich dzieci, które pojawią się wtedy przy Franciszkańskiej w Krakowie, przygotowane zostaną świąteczne prezenty.
mj