53 oryginalne grypsy obozowe trafiły do Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau.
Autorzy grypsów szacują też liczbę ofiar i opisują obozową działalność konspiracyjną. W jednym z grypsów autor pisze, że we wrześniu 1943 roku przywieziono do obozu transport kobiet i dzieci z Bydgoszczy. Wszyscy zostali zamordowani. Później do komendantury obozu dotarła informacja, że powinni zostać zwolnieni.
Konspiracyjna korespondencja przez wiele lat była ukryta w kuchennym wałku. Jak informują historycy, prawdopodobnie podczas wojny listy zostały przemycone z Auschwitz do Krakowa. Tam je sfotografowano i dokładnie ukryto.
9 z nich dotąd nie było znanych historykom.
(Marek Mędela/jp)