Sąd Okręgowy w Krakowie zgodził się, by niedoszły zamachowiec, który planował wysadzić Sejm, przeszedł specjalistyczne badania na oddziale psychiatrycznym.
Sędzia Wojciech Domański przychylił się do wniosku prokuratury, która nie chce ujawniać powodów swojego wniosku zasłaniając się dobrem śledztwa. Uzasadnienie decyzji sądu było niejawne dla dziennikarzy.
Brunon K. był obecny na sali rozpraw. Siedział za specjalną pancerną szybą w eskorcie trzech uzbrojonych policjantów. Jak przekazali dziennikarzom jego obrońcy, odpowiadał na pytania sądu i nie zgłaszał sprzeciwu przeciwko poddaniu się obserwacji w szpitalu psychiatrycznym.
W edług śledczych Brunon K. chciał przeprowadzić zamach na Sejm. Został zatrzymany przez policję 9 listopada pod zarzutem przygotowań do zamachu na polski parlament. Obecnie przebywa w areszcie śledczym w Krakowie. Brunon K. przyznał się do przygotowań do zamachu, zastrzega jednak, że odstąpił od tego pomysłu.
(IAR/jg)