Krakowska prokuratura zarzuca właścicielowi Tele-Foniki przywłaszczenie 67 milionów złotych z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych. Akt oskarżenia przeciwko Bogusławowi C. oraz czterem byłym i obecnym pracownikom izby skarbowej w Krakowie trafił do sądu.
O tej sprawie mówiliśmy w Radiu Kraków w grudniu. Tele-Fonika otrzymała dotację za lata 2001 - 2002. Podstawą otrzymania pieniędzy miał być statut "zakładu pracy chronionej" spółki. Według prokuratury takie pieniądze należały się jednak wyłącznie firmom, które odpowiedni statut otrzymały na czas określony. Śledczy przekonują, że sponsor Wisły zakładem pracy chronionej był tylko tymczasowo, do 2002 roku, co nie uprawnia do uzyskania dodatkowych pieniędzy. W akcie oskarżenia prokuratorzy powołują się m.in. na decyzję ministerstwa sprawiedliwości i orzeczenie naczelnego sądu administracyjnego.
Oprócz Bogusława C. oskarżonych w tej sprawie zostało jeszcze 6 innych osób, w tym 4 pracowników urzędu skarbowego i 2 przedstawicieli Tele-Foniki. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia. Według rzecznika Tele-Foniki, Aleksego Pachwicewicza, te oskarżenia są niezasadne. "Mieliśmy wszelkie podstawy do otrzymania tych pieniędzy" - tłumaczył w grudniu w rozmowie z Radiem Kraków. Jak przekonywał - "złożymy wniosek do prokuratora generalnego, by nadzorował tę sprawę".
Przeczytaj: "Tele-Fonika" odpowiada na zarzuty prokuratury
(Karol Surówka/ko)