To nie było podpalenie. Takie są pierwsze wyniki policyjnych ekspertyz w komisie samochodów w Bielanach koło Oświęcimia. Pożar w komisie wybuchł w niedzielę nad ranem. Spłonęło 19 aut.
Policyjni technicy pogorzelisko badali przez całą niedzielę. Ustalono, że ogień na początku pojawił się na jednym samochodzie na lawecie. następnie szybko przeniósł się na inne pojazdy, w tym te zaparkowane w komisie.
Policjanci wstępnie wykluczyli podpalenie. być może doszło do samozapłonu jednego z aut. pożar jednak był tak duży, że w kilkanaście minut spłonęło 19 samochodów. właściciel komisu straty oszacował na dwa miliony złotych.
Właściciel komisu straty oszacował na dwa miliony zł.
(Marek Mędela)