Pilot zasygnalizował wieży kontroli lotów kłopoty z silnikiem. Maszynę udało się bezpiecznie sprowadzić na ziemię.
Na pokładzie maszyny lecącej z Włoch były trzy osoby. Wcześniej pilot zaalarmował o kłopotach z silnikiem obsługę wieży kontroli lotów. Zrobił to na tyle wcześnie, że bez problemów udało się zabezpieczyć pas, na którym lądowała maszyna. Nikomu nic się nie stało.
Maszyna cały czas stoi na płycie postojowej lotniska. Mechanicy sprawdzają, jaka była przyczyna awarii.
Na kilkanaście minut wstrzymano ruch na lotnisku. Spowodowało to nieznaczne opóźnienia startów i lądowań kilku samolotów.