TPN zdecydował, że wozami konnymi do Morskiego Oka będzie jeździć mniej pasażerów niż dotąd. Zgodnie z decyzją dyrektora parku już teraz fasiągi mogą zabierać maksymalnie 12 osób na trasie od Parkingu na Palenicy Białczańskiej aż pod schronisko. Wcześniej sześciokilometrową górską trasę w góralskich fasiągach zaprzężonych do dwójki koni pokonywało 14 osób.
Co ważne, w zmianach pojawił się również zapis, że każde dziecko powyżej 4 lat na wozie traktowane jest jako pełnoprawny pasażer i wlicza się w nowy limit. Łukasz Janczy z TPN tłumaczy, że nowe limity to efekt kompromisu pomiędzy obrońcami praw zwierząt i fiakrami, którzy wożą zaprzęgami konnymi turystów do Morskiego Oka.
Nie zmienia się natomiast limit pasażerów, którzy będą zwożeni w dół konnymi fasiągami. Nadal więc wozy będą mogły zabierać 14 pasażerów. Specjaliści uznali, że ciągnięcie wozu w dół jest dla koni znacznie mniej męczące niż ciągnięcie wozu trasą pod górę. Park zapowiada również, że nadal trwają prace nad wymaganiami technicznymi jeśli chodzi o hamulce zaprzęgów konnych. Wszystko po to, żeby podczas jazdy w dół konie były maksymalnie bezpieczne.
(Przemysław Bolechowski/ko)