Sąd apelacyjny oddalił wniosek doktoranta Uniwersytetu Rolniczego o wypuszczenie Brunona Kwietnia z aresztu. Obrońcy Kwietnia twierdzili, że podczas posiedzenia ws. przedłużenia jego aresztu popełniono błędy proceduralne. Na sali miało być o dwóch ławników za mało, dodatkowo sędziowie podejmujący decyzję o areszcie rzekomo nie zapoznali się odpowiednio z dokumentami. Sąd apelacyjny tych argumentów nie przyjął i oddalił zażalenie.
Przypomnijmy, Kwiecień przebywa w areszcie w związku z podejrzeniami o przygotowywanie zamachu bombowego na Sejm. Zdaniem prokuratury pracownik Uniwersystetu Rolniczego namawiał swoich studentów, by wraz z nim zdetonowali dwie tony saletry i kilka kilogramów trotylu przed budynkiem na ul. Wiejskiej w Warszawie.
Obrońcy Kwietnia twierdzą tymczasem, że padł on ofiarą prowokacji ABW i że długo przed zatrzymaniem zrezygnował z przeprowadzenia zamachu. Wszystkie te wersje będą szczegółowo analizowane w krakowskim sądzie okręgowym.
Więcej: Kolejna rozprawa w procesie Brunona Kwietnia