"Na pewno Polska, tak jak inne kraje, będzie musiała ponieść koszty, żeby pokazać Rosji, że nie jest tak łatwo z Europą. Najważniejsze z tych sankcji, będzie uderzenie w bankierów Putina, którzy mu zapewniają pieniądze na funkcjonowanie. Oni sponsorują układ kremlowski. To będzie pocisk, który precyzyjnie uderzy w Putina." - mówił na antenie Radia Kraków senator PO, Bogdan Klich. Zdaniem byłego szefa MON, tym razem Europa uderzy tak zwanymi sankcjami trzeciej generacji.
Sankcje te będą dotyczyły konkretnych firm z sektorów: energetycznego, zbrojeniowego i finansowego. "Chcielibyśmy więcej, ale to i tak jest już dużo" - komentował Klich w Radiu Kraków. Były minister obrony narodowej zapowiedział także, że w przypadku przyjazdu Władimira Putina do Polski na 70. rocznicę odchodów wyzwolenia obozu Auschwitz, prezydent Rosji powinien spotkać się z ostracyzmem. "To poważna broń jak nie chce się z kimś rozmawiać. To cios, gdy Putin będzie pokazywany jako persona non grata" - podkreślił.
Przeczytaj całą poranną rozmowę
Zapis rozmowy Jacka Bańki z senatorem PO, Bogdanem Klichem.
Co zwycięży? Solidarność Europy i sankcje wobec Rosji czy interesy londyńskiego City i niemieckich eksporterów?
- Dużo wskazuje na to, że Europa się zmobilizowała i będzie pakiet sankcji, w których będą takie, które określamy mianem trzeciej generacji. One będą dotyczyły konkretnych firm. Częściowo to będzie to na co czekaliśmy.
Wiadomo też, że stracą na tym państwa Europy zachodniej. Rosja straszy embargiem na owoce miękkie. Odczujemy to w Małopolsce?
- Trudno powiedzieć. Na pewno Polska, tak jak inne kraje, będzie musiała ponieść koszty, żeby pokazać Rosji, że nie jest tak łatwo z Europą. Najważniejsze z tych sankcji, będzie uderzenie w bankierów Putina, którzy mu zapewniają pieniądze na funkcjonowanie. Oni sponsorują układ kremlowski. To będzie pocisk, który precyzyjnie uderzy w Putina.
Nie ma odwrotu od tych sankcji trzeciej generacji?
- Od niektórych elementów. Chcielibyśmy więcej, żeby to były potężne sankcje dotyczące energetyki, finansów i zbrojeniówki. Będą elementy, ale to jest i tak dużo.
W styczniu jest 70. rocznica wyzwolenia obozu Auschwitz. Organizatorzy nie wysyłają imiennych zaproszeń, co oznacza, że przyjechać może Władimir Putin. On powinien gościć w Polsce?
- Jeśli przyjedzie to powinien spotkać się z ostracyzmem. To poważna broń jak nie chce się z kimś rozmawiać. To cios, gdy Putin będzie pokazywany jako persona non grata.
W Normandii tak to nie wyglądało.
- Tak. Jednak w Normandii Europa nie była gotowa do stanowczej reakcji. Teraz jest gotowa. Słyszymy, że trzeba twardo uderzyć w Kreml. To zaskakujące. Powiedzieli to Niemcy a to oni byli hamulcowymi do tej pory. Mamy do czynienia z nową sytuacją. Europa przeżyła boleśnie zbrodnię, czyli zestrzelenie samolotu. Nawet jak politycy się wahają między bezpieczeństwem a gospodarką to opinia publiczna im nie pozwala. Tam zginęli obywatele Unii Europejskiej.
Polska strona powinna przedsięwziąć jakieś dyplomatyczne środki, żeby tej wizyty uniknąć?
- Jest masa działań, które się wykonuje nieoficjalnie. Można informować zainteresowaną stronę i inne kraje różnymi sygnałami. Myślę, że Polska dyplomacja stanie na wysokości zadania, tak jak stanęła po aneksji Krymu czy po zestrzeleniu samolotu.