Awaria zastępczego śmigłowca Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego została już usunięta. Policyjny Sokół, który zastępuje maszynę pogotowia podczas startu zasygnalizował awarię. Jak podkreślają ratownicy, nie doszło ani do wypadku, ani do rozbicia helikoptera, jak sugerowały niektóre media. Doszło tylko do drobnej usterki, która w niedzielę, 15 czerwca, późnym popołudniem została usunięta.
Posłuchaj Witolda Cikowskiego, dyżurnego ratownika TOPR.
Śmigłowiec był uziemiony, bo podczas startu, na pulpicie maszyny wyświetlił się komunikat o usterce. Nie doszło do zderzenia z ziemią i nie ma żadnych mechanicznych uszkodzeń.
Policyjny helikopter przyleciał do Zakopanego we wtorek 10 czerwca i będzie aż do połowy grudnia zastępował maszynę TOPR, która przechodzi remont generalny w Świdniku.
/P. Bolechowski, rnb/