Nikomu nic się nie stało, ale podczas awaryjnego lądowania doszło do uszkodzenia skrzydła
Posłuchaj Krzysztofa Radwana, dyr. Muzeum Lotnictwa
Tuż po godz. 14.00 podczas IX Małopolskiego Pikniku Loniczego doszło do awarii samolotu. 56-letni pilot z Warszawy siedzący za sterami samolotu typu Piper Cub zauważył tuż po starcie, że zaświeciła się kontrolka sygnalizująca awarię silnika. Postanowił awaryjnie lądować, ale samolot przewrócił się, urywając skrzydło. Nikomu nic sie nie stało, nie przerwano też pokazów.
- Nasze działania na miejscu zdarzenia polegały jedynie na usuwaniu rozlanego paliwa - poinformował mł. bryg. Jacek Krawiec z małopolskiej straży pożarnej.
Sobotnie pokazy opóźniły się ze względu na niską podstawę chmur. Start samolotów był możliwy dopiero wtedy, gdy poprawiła się pogoda.
Małopolski Piknik Lotniczy. PROGRAM I ZDJĘCIA
kp