Chodzi o 62-letnią Romkę, która na początku tego tygodnia próbowała bez pozwolenia zamieszkać wraz z rodziną w kamienicy należącej do gminy Andrychów. Mieszkańcom budynku powiedziała, że jeśli odmówią jej wstępu, zadzwoni do mediów i oskarży ich o rasizm. Wobec niektórych osób była agresywna, groziła nawet "podsadzeniem bomby". Na miejsce wezwano policję.
- Ta kobieta, z uwagi, że zachowywała się agresywnie wobec innych osób z kamienicy otrzymała dozór policyjny i zakaz zbliżania się do budynku i ludzi, którzy tam mieszkają - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków Mariusz Ciarka z małopolskiej policji.
W Andrychowie cały czas trwa akcja "zero tolerancji", która ma zapobiegać konfliktom polsko-romskim. W tym 21-tysięcznym mieście stacjonuje ponad 50 policjantów, którzy regularnie przeszukają samochody i legitymują mieszkańców. Zdaniem policji akcja przynosi pierwsze efekty. Wczoraj zatrzymano 7 osób, które przy sobie miały narkotyki.
Czytaj też: Andrychów: są kolejni zatrzymani ws. pobicia Romki