Wystarczyło kilka godzin słońca, a na alejki wzdłuż krakowskich Błoń wylegli rolkarze, rowerzyści i miłośnicy hulajnóg. Jednak na asfalcie zalegają kilogramy piachu, który ich zdaniem nie tylko pogarsza komfort jazdy, ale także zagraża bezpieczeństwu. Piotr Odorczuk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania przyznaje, że winę za stan alejek ponosi... samo MPO.
- Po części to my wysypaliśmy. Służyło to temu, żeby nie było ślisko, żeby można było tam chodzić przy ujemnych temperaturach. Sprzątanie trwa. Zaczęliśmy sprzątać całe maisto. Jak są tylko dodatnie temperatury to sprzątanie idzie pełną parą - mówi Odorczuk.
Rzecznik MPO zapewnia, że piach wysypany na deptak wzdłuż alei 3 Maja został już uprzątnięty. W nocy z wtorku na środę szczotkowozy i polewaczki zajmą się porządkami na alejkach od strony alei Focha.
Dla rolkarzy Odorczuk ma jednak też złą wiadomość. Jeżeli zgodnie z zapowiedziami synoptyków temperatury spadną poniżej zera i pojawią się opady śniegu, na Błonia znów wkroczą piaskarki.
(Jakub Kusy/ko)