Przypomnijmy, po godz. 11 krakowscy policjanci otrzymali telefon informujący o podłożeniu ładunków wybuchowych na Dworcu Głównym oraz w budynkach sądu i prokuratury przy ul. Mosiężniczej. Zadecydowano o ewakuacji Dworca Głównego. Około godziny 14.00 policja ustaliła sprawcę alarmu. Dzwonił on z budki telefonicznej z terenu Krakowa.
Policja zakończyła przeszukiwanie dworca głównego w Krakowie i oddziału prokuratury przy ul. Mosiezniczej. Sytuacja na Dworcu Głównym wróciła do normy. Otwarte są kasy, Galeria Krakowska i tunele. Pociągi jednak jeżdżą z 50-minutowym opóźnieniem. Cała akcja to ogromne koszta dla policji i podatników.
Mężczyzna został zatrzymany przez policję. Jak dowiedziało się Radio Kraków mieszkaniec Krakowa dzwonił z budki telefonicznej, nie wiadomo jeszcze dlaczego to zrobił. Grozi mu do 8 lat więzienia.
To już kolejny fałszywy alarm bombowy w Krakowie. W tym roku dworzec główny przeszukiwany był przez policjantów już 3 razy. Z terenu Dworca Głównego ewakuowano 400 osób. Na miejscu pracowali pirotechnicy.
Czytaj także: Fałszywe alarmy bombowe: Zatrzymani są na wolności
(Karol Surówka/dw)